Wszysyko idzie coraz lepiej! >> poniedziałek, 1 grudnia 2008 21:05:28
Zerwał z nią.
Zerwał i nie chce już z nią być, chociaż ona nalega.
To chyba z mojego powodu.
Cieszę się, ale jakoś... żal mi jej ? Chociaż wcześniej tak bardzo jej nienawidziłam. Jutro idzie do szpitala, a on chyba nie chce jej odwiedzić.

Mam nowe przyjaciółki, nie jestem już sama.
To mnie bardzo podniosło na duchu :)
pozdrawiam ;*
Zadowolona



komentarze [1]

wszystko się zmieniło. >> środa, 26 listopada 2008 21:05:03
Hej! Nie pisałam 2 miesiące.
Tyle się zmieniło...
Jest tyle do nadrobienia..
Mam nową przyjaciółkę, z którą świetnie się dogaduję, chodzimy razem do klasy. Jest świetna! Bardzo się cieszę, że ją mam :)
Dzięki niej poznałam parę nowych osób;pp
A po sekundo!
Chłopak moich marzeń zwrócił na mnie uwagę! ciągle ze sobą piszemy!
Ale niestety wrócił do byłej ;/
Jednak ja się łatwo nie poddaję, będzie mój do walentynek! musi!
trzymajcie się ciepło ;*
komentarze [1]

beczę >> czwartek, 9 października 2008 14:48:32
Taka piękna pogoda...
Chętnie wyszłabym na spacer.
Szkoda tylko, że nie mam z kim.
Postanowiłam sobie, że nie zadzwonię pierwsza do A. choćby nie wiem co.
Poczekam aż ona to zrobi, a wtedy ją oleję.
komentarze [2]

lonely... >> wtorek, 7 października 2008 19:36:59
Nim się obejrzałam a zostałam całkiem sama...
Mimo, że wcześniej (jak już pisałam) nie miałam zbyt wielu znajomych, to teraz straciłam nawet przyjaciółki.
K. już dawno przestała mieć dla mnie czas, ciągle kiedy do niej pisałam, albo dzwoniłam miała już inne plany.
Z L. już dawno temu przestałyśmy się dogadywać.
A., która była mi najbliższa, w ogóle mnie nie potrzebuje.
Przestałam już nawet do nich dzwonić i pisać, bo to nie ma sensu. Ciągle mnie zbywają, twierdzą, że nie mają czasu, ale kiedy czegoś potrzebują wtedy nagle przypominają sobie o mnie.
I tak jest też z D, która mimo tego, że jest teraz ze mną w klasie, to spędza w szkole czas ze znajomymi.
Tylko kiedy potrzebuje gdzieś iść, coś załatwić to wtedy jest "Justyś, poszłabyś ze mną?", "kochanie, możesz mi pomóc?"
To mnie już zaczyna męczyć.
Męczy mnie to, że wszyscy tylko mnie wykorzystują nie dając nic od siebie.
Jestem cholernie samotna, nie mam nawet z kim pogadać...
mam już dosyć...
dosyć...
komentarze [2]

>> piątek, 26 września 2008 20:29:14
jutro moje 16 urodziny.
Wcale się nie cieszę, jakieś gówniane życzenia, które i tak się nie spełnią.
nigdy się nie spełniają.
żyję na tym świecie 16 lat.
16 lat - nigdy nie miałam chłopaka.
to mnie przeraża.
najgorsze jest to, że jest tyle brzydkich dziewczyn i ich mają.
przepraszam moją nieskromność, ale nie jestem brzydka, a wręcz całkiem ładna... wiec dlaczego żaden chłopak mnie nie chce...
nie mam żadnych kolegów
totalna kaszana!
komentarze [3]

trochę zeszło... >> sobota, 20 września 2008 22:13:41
trochę mi zeszło, jeśli chodzi o napisanie tej notki ;p
Nie miałam czasu, poza tym mylog znowu sobie postanowił, że zrobi kilka przerw technicznych ;/
Dalej cierpię z tego samego powodu co zawsze, tylko teraz jeszcze bardziej.
Gdzie się nie obejrzę, ludzie imprezują, bawią się, a mnie życie ulatuje jak powietrze z przebitej opony.
Ma z Was ktoś receptę jak się gdzieś wkręcić ?? Proszę o kontakt ;p
bo ja nie chcę być dłużej oponą!!!
komentarze [0]

Wcale nie jestem zmęczona ;/ >> środa, 10 września 2008 22:34:35
Hej! Ta notka wprawdzie powstała już wczoraj, ale przez zacny mylog została bezpowrotnie zatracona, gdyż iż po trudzie włożonym w jej stworzenie, mylog stwierdził, że może czas na przerwę techniczną ;/
Na szczęście moje odczucia nie bardzo się od wczoraj zmieniły.
Nadal jestem zmęczona i głodna, tak jak wczoraj.
Mam tyle zadane... Nauczyciele myślą, że to właśnie ich przedmiot zasługuje na obopólną uwagę uczniów, i że powinniśmy spędzać całe dnie na wkuwaniu ich ulubionego tematu, którym na pewno nie jest siedzenie przed komputerem i robienie zakupów....
Dzisiaj przez 2 godziny stałam w kościele w kolejce do spowiedzi (jutro bierzmowanie). Ale chyba było warto, wreszcie coś zrozumiałam.
A może sobie tylko wmówiłam, że zrozumiałam ? Chciałabym zrozumieć, ale chyba nie rozumiem.
Tak, tak, znowu "wszystko zagmatwane".
Taka już jestem - ledwo za mną nadążyć.
Pozdrawiam
N.
komentarze [6]

wszystko zagmatwane >> sobota, 6 września 2008 21:18:04
To nie tak, że ja nie mam z kim się kolegować.
Mam. W mojej klasie są 4 moje koleżanki z gimnazjum. Po prostu to wszystko nie jest takie jakie bym chciała.
A konkretnie chodzi mi o paczkę znajomych, z którymi mogłabym chodzić na imprezy i dobrze się bawić, ale także z którymi mogłabym spędzać czas.
A ja po szkole wracam do domu i cały dzień siedzę na tyłku wgapiając się bezczynnie w monitor i marnując cenne minuty mojego życia, których pewnie będę kiedyś potrzebować.
To nie jest takie proste jak może Wam się wydawać.
Nie mam żadnego zaprzyjaźnionego chłopaka oprócz J, którego i tak mogę uznać za dziewczynę.
W dodatku chyba się we mnie zakochał i jest strasznie namolny...
Nie wiem jak mu powiedzieć, że nic z tego nie wyjdzie.

Dzisiaj (o dziwo!) byłam z L przez całe 3 godziny i nie umarłam z nudów.
Może to dlatego, że dawno się nie widziałyśmy ??
Chce mi się płakać, bo w nowej szkole znalazła wielu nowych znajomych. A ja ciągle jestem tym samym, wiecznie niezadowolonym kołkiem.
Pozdrawiam
komentarze [6]

Zawsze nie tak jak bym chciała >> piątek, 5 września 2008 20:23:47
D doszła do mojej klasy. Na początku bardzo się ucieszyłam, to było dla mnie jak przysłowiowe światełko w tunelu.
Jednak... Na lekcji siedzimy razem, wygłupiamy się jak dawniej. Kiedy przychodzi przerwa ciągnie mnie gdzieś przez cały korytarz. Gadamy, śmiejemy się. Nagle spotyka znajomych i zapomina o mnie wdając się w szczegółową rozmowę.
-Czy jest osoba w szkole, której nie znasz? - pytam, kiedy po raz setny krzyczy za kimś "Siema!".
Śmieje się, ale jakoś nie kwapi się do poznania mnie z nimi.
Już zaczęłam się z wszystkim godzić, kiedy D doszła dziś do mojej klasy.
Już myślałam, że trudno, nic na to nie poradzę, muszę się zająć nauką.
Ale kiedy gada z dziesięcioma chłopakami, którzy otaczają ją wianuszkiem, o kolejnej zajebistej imprezie jaka się szykuje, to po prostu mam ochotę krzyknąć z zazdrości.
Raz zabrała mnie na taką imprezę, ale zostawiła mnie gdzieś samą z nikim nie poznając. Stałam jak kołek i co raz próbowałam zagadać.
Ale po co komuś ja, skoro mają 50 innych, ładniejszych, znajomych dziewczyn ?
Chciałabym się zamienić z nią choć na jeden dzień, móc go spędzić tak jak ona.
Szkoda, że marzenia nigdy się nie spełniają

komentarze [6]

Światełko w tunelu? >> poniedziałek, 1 września 2008 20:40:22
Nadal jestem załamana...
Nie wiem, czy mnie ktokolwiek zrozumie.
"Czasami też chcę uciec do filmu czy książki", przeczytałam komentarz na jednym blogu.
Ja też. Żyję życiem ich bohaterów, a moje nadal stoi w miejscu.
Liceum.
Byłam pewna, że znajdę wreszcie moich wymarzonych przyjaciół. Tak długo na to czekałam.
A teraz ?
Pustka.
Sama.
G. powiedziała, że nie muszę się kolegować z tymi dziewczynami, przecież ona też nie ma zamiaru kumplować się z osobami w klasie. Przynajmniej nie z wszystkimi.
Dla niej światem jest jej chłopak, więc nie musi się o nic martwić.
To wszystko jest skomplikowane, mimo tylu otaczających mnie ludzi, naprawdę ciężko mi się odnaleźć. Kiedy oglądam te gówniane filmy, w których wszyscy się przyjaźnią krew mnie zalewa.
Dosyć już biadolenia o paczce, której nigdy mieć nie będę.
Pozdrawiam
Niezadowolona
komentarze [7]

załamana >> poniedziałek, 1 września 2008 17:34:48
To co się teraz dzieje w mojej głowie jest nie do opisania.
Chciałam iść do nowej szkoły, poznać nowych, świetnych ludzi.
Los mnie nienawidzi i karze mnie za każdym razem, kiedy udaje mi się zobaczyć światełko w tunelu.
Z ośmiu klas, trafiłam do tej, w której nie ma ani jednego chłopaka.
Wyobrażacie sobie?!
A dziewczyny? Same "odpadki" jak to nazwała moja koleżanka.
Płaczę.
Bo jestem samotna.
Co mi po drogich ciuchach i świetnej sylwetce, o którą walczyłam cały zeszły rok ?
Dlaczego to jest takie niesprawiedliwe?!
komentarze [3]

niebanalnie >> sobota, 30 sierpnia 2008 19:45:42
Cześć.
Mój kolejny blog, który pewnie za tydzień trafi do śmieci.
Tak...
To ja...
Wiecznie niezadowolona, niezdecydowana i zamknięta w sobie ja...
Są takie rzeczy, których nie mówię nawet najlepszym przyjaciółkom.
Chcę je powiedzieć tutaj.
Ten blog będzie szczery, nie będę nic ukrywać.
Obiecuję

komentarze [2]





|Lay&html by szarlottkamadden dla z-perspektywy-niezadowolonej|

Members
Było: people
Teraz jest: people


Book
*zobacz wpisy
*wpisz się


Ja



ulub mnie

O mnie

Ulubieni
jazycienamaluj-mi-szczesciezabierz-wszystkie-gestyz-perspektywy-niezadowolonej

Archiwum
2008
sierpien (1)
wrzesień (7)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (1)